niedziela, 13 stycznia 2013

Słoneczniki w piwnicy

Wydaje mi się, że werset Iz 9,1: „Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość” można uznać za sztandar świąteczno-noworocznego maratonu nabożeństw. Oczywiście nie w każdym czytanym/rozważanym fragmencie się pojawiał, ale motyw światła jest bardzo charakterystyczny dla wspomnianego okresu.

Zadziwiające, że ten obraz, motyw w dalszym ciągu mówi nam tak wiele, chociaż żyjemy w zupełnie innym świecie, niż ten, w którym powstawał tekst biblijny. Nauczyliśmy się zastępować słońce na wiele różnych sposobów. Nie czujemy się ograniczeniami porami dnia czy roku. W domach pomontowaliśmy systemy oświetleniowe tak, że cały czas mamy widno i nie dopuszczamy myśli, że mogłoby być inaczej. Żyjemy w systemie: „chcesz mieć światło – pstrryk – i masz”. Nic wielkiego z tą światłością i ciemnością.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu sytuacja w domach była inna. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego, kiedy przychodził rachunek za prąd, babcia mówiła, że musi zapłacić światło. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że kiedyś jedynym urządzeniem elektrycznym w domu była żarówka (często jedna). To już daje bardziej do myślenia. Koniec końców przyznajemy, że do życia ludzi, zwierząt, roślin potrzebne jest światło słoneczne, czy jakieś tam inne. Generalnie światło się przydaje. W ciemności nie pożyjemy zbyt długo. Kropka.

Dla mnie w tym względzie dobrym przykładem jest słonecznik. Słonecznik bardzo lubi i potrzebuje słońca do wzrostu i owocowania, stąd zapewne jego nazwa. Fascynuje mnie fakt, że słonecznik potrafi obracać swoim łebkiem tak, aby padało na niego jak najwięcej promieni słonecznych, potrafi „podążać” za słońcem. My nazywamy się chrześcijanami. Czy bardzo lubimy i potrzebujemy do życia i wydawania dobrych owoców Chrystusa, od którego wzięliśmy nazwę? Czy szukamy jego światła każdego dnia tak, aby jak najwięcej jego promieni padało na nasze twarze? Czy podążamy za Nim?

Znajomy ma takie powiedzenie: „z gupim nie porządzisz, po ćmi nie poczytosz”. Nie uprawiajmy więc słoneczników w piwnicy.

Machlon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz