Sposób pielęgnowania relacji z Bogiem zależy od wielu czynników. Od naszego charakteru, osobowości, miejsca z którego pochodzimy, rodzaju pobożności, w którym się wychowaliśmy. Niemniej jednak istnieją pewne elementy wspólne dla wszystkich ludzi i o nich chcemy kilka słów powiedzieć.
Otóż relację z Bogiem możemy rozwijać, utrzymywać i wzbogacać przez SMS (hasło zasłyszane). I nie chodzi tutaj o jakiś konkurs esemesowy z nagrodami, ale systematyczne czytanie Słowa, Modlitwę i udział w Społeczności. Pewnie nie jest to dla was niczym nowym (nawet hasło SMS obiło się wam o uszy). My też doskonale o tym wiemy. Tylko dlaczego tak często zapominamy? A nawet jeśli nie zapomnimy, to dlaczego tak ciężko to zastosować?
Tu znowu powraca ten nieszczęsny efekt oj-oj… Ale hola, hola. Po kolei. Poniżej zacytujemy fragment biblijny, który w naszym mniemaniu ma kluczowe znaczenie dla podjętego problemu.
Tyt 2,11-14 (Słowo Życia)
11Bóg udostępnił wszystkim dar wiecznego zbawienia, 12uświadamiająć nam, że chce, abyśmy porzucili bezbożne życie i grzeszne uciechy i, dzień po dniu, żyli pobożnie i przykładnie 13w oczekiwaniu dnia, w którym się ukaże chwała naszego wielkiego Boga i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. 14To on dobrowolnie przyjął na siebie Boży wyrok i umarł za nasze grzechy, aby nas wyratować z ciągłego popadania w grzech i uczynić z nas ludzi całkowicie oddanych, o czystych sercach, którzy chętnie czynią dobro.
Rzeczy, które z powyższego wypływają:
1. Bóg chce, żebyśmy żyli w konkretny sposób
2. Sposób naszego życia jest konsekwencją Bożej Łaski i Zbawienia, a NIE ODWROTNIE!!!
3. Jezus umarł by:
a) zwalczyć w nas efekt oj-oj
b) oczyścić nas do służenia Jemu
c) zachęcić (uzdolnić) do robienia dobrych rzeczy
Idąc dalej można powiedzieć, że relacja z Bogiem to tak naprawdę sposób naszego życia. Tym, który nawiązał z nami relację jest Bóg, to On pierwszy wyciągnął rękę na zgodę. Ale naszą rolą w tej relacji jest żyć według Słowa Bożego. W tym życiu pomaga właśnie SMS. Bo jak dowiedzieć się czego Bóg od nas chce, jeśli nie prze czytanie Słowa? Jak konsultować się z Bogiem, jeśli nie przez Modlitwę? Gdzie pożytkować zdobyte „umiejętności”, jeśli nie w społeczności? SMS są więc narzędziami (nie magicznymi rytuałami), które pomagają prowadzić takie życie, jakie podoba się Bogu.
Na koniec pozostaje jeszcze kwestia woli. Są osoby, które zastanawiają się, czy to, że sięgamy po Biblię jest sprawą naszej woli, czy Bożego działania. Czy to, że skupiamy myśli na modlitwie, jest naszym działaniem, czy Boga? I wreszcie, czy w niedzielę sami zwlekamy się z łóżek, by pójść do kościoła, czy Bóg wylewa na nas wiadro lodowatej wody krzycząc: „Wstawać!”?
Naszym zdaniem bez Boga nic uczynić nie możemy i to Bóg sprawia w nas i chcenie i wykonanie. Szczególnie jeśli chodzi o „sprawy wiary”. Ale nikt nam nie wmówi, że sami nie możemy decydować o tym, po jaką książkę sięgniemy, co powiemy i gdzie pójdziemy. W kwestii czynności fizycznych jesteśmy całkiem wolni. Sami doskonale wiemy, ile razy zostaliśmy „powaleni” jakimś wersetem, chociaż wcale nie mieliśmy chęci na czytanie (ale otworzyliśmy Biblię!). Ile razy zostaliśmy dotknięci tym, co się działo na nabożeństwie, młodzieżówce, spotkaniu, mimo, że wcale nie mieliśmy ochoty iść (ale poszliśmy!). Nie wgłębiając się bardziej w te filozoficzne wywody, musimy powiedzieć, że w kwestii sposobu życia, spędzania wolnego czasu, możemy więcej niż nam się wydaje. I wcale nasza inicjatywa nie będzie pomniejszaniem Bożej Łaski.
Życzymy nam wszystkim siły, by czytać, modlić się i żyć w społeczności z innymi. Chodzić z Bogiem nie jest rzeczą lekką. Nie wystarczy zjeść puszki szpinaku jak Papaj. Ale w Tym, który nas wzmacnia możemy wszystko.
Przedostatni akapit wymiata. Zgadzam się z nim w 150%. Ale nic nie mówiąc, wielu z wami/nami (bo też tak uważam) by się nie zgodziło...
OdpowiedzUsuńYes, we can! Fajnie, że podkreśliliście to, że też mamy jakiś wpływ na naszą relację i duchowość :)